wtorek, 2 kwietnia 2013

*rozdział III*


Wstałam. Poszłam do pokoju ukochanego. Pusto. Łóżko nie ruszone od wczoraj. Bywa. Zeszłam na dol. Zrobiłam kawę. W sumie to nie jestem głodna. Patrzyłam na kopertę, która wczoraj dostałam. To już dziś. Boje się tego spotkania, ale chce go zobaczyć. Nie w telewizji czy Internecie. Nie gwiazdę, za która szaleje milion małych fanek wspanialej piątki. Nie. Mojego Nialla, którego poznałam jeszcze przed tym wszystkim. Takiego, jakiego pamiętam. Przystojnego, czułego, kochającego. O tym marze. Ale boje się. To właśnie jedna z tych rzeczy.

Idę na górę. Wykąpałam się. Zaglądam do szafy.. Nie mam co na siebie włożyć. W sumie, co za różnica. Założyłam zwykły, biały top, krótkie spodenki i dżinsową marynarkę. Włosy związałam w koka. Zabrałam swoja ulubiona torebkę, okulary przeciwsłoneczne i wyszłam.

Jest strasznie duszno. Tym bardziej ze powoli się zbliżałam. Patrzyłam w szyby, każdego mijanego sklepu, samochodu czy domu. Straszne. Tak bardzo boje się rozczarowania..

Jestem. Stoję przed drzwiami. Nie mam odwagi ich otworzyć. Złapałam za klamkę. Lekko popchnęłam. Dech zaparł mi w piersiach.
 
Przy stoliku obok okna siedziała młoda para, trzymająca się za ręce. Głębiej, miejsce na kanapach zajmowała rodzina z dwoma wózkami. Inne miejsca były puste. Weszłam dalej. Jego tu nie było. Spojrzałam na zegarek. Ma jeszcze dziesięć minut. Najdłuższy okres czasu w moim życiu. Sekundy dłużyły się, a ja coraz bardziej się denerwowałam. Co chwila spoglądałam czy drzwi wejściowe się nie otwierają. Naprzeciwko mnie chłopak czyścił ladę. Brzęk. W jednej chwili po całym pomieszczeniu rozniósł się trzask i płacz dziecka. Spojrzałam w stronę źródła tego hałasu. Bez zastanowienia podbiegłam, aby zabrać dziecko leżące w szkle. Podniosłam je i zaniosłam do rodziców. Odruchowo zaczęłam sprzątać. Kiedy ktoś podszedł ze zmiotką , podziękował i wyręczył mnie. Udałam się na swoje miejsce. Tym razem nie było zajęte przeze mnie i moją torebkę. Moje nogi przestały ze mną współpracować. Kiedy zobaczyłam jego uśmiech. Zamarłam.
- Hej Lizz. Pięknie wyglądasz



Witam ;)
Zapraszam do komentowania i odpowiadania na ankietę. Kolejny post dodam, jak będzie 6 komentarzy.
xoxo
Lizz

3 komentarze:

  1. Baaaardzo fajny ;) szkoda ze taki krotki...
    Z niecierpliwoscia czekam na nastepny :)
    one-way-or-another-1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zapraszam na swojego drugiego bloga ;)
      lilla-onedirectionstory.blogspot.com

      Usuń
  2. ey pasztecie ponad 700 wejść! *.*
    czekamy na 4 :D

    OdpowiedzUsuń